#1
Sezon się skończył, więc wieczorami szukam czegoś o sporcie i wróciłam do „Wyścigu" Rona Howarda. To historia sezonu 1976 w Formule 1: Niki Lauda kontra James Hunt. Jeden liczy każdy ułamek sekundy, drugi jedzie na instynkcie i imprezuje do rana.

Najbardziej zostaje w głowie wypadek Laudy na Nürburgringu i to, że po sześciu tygodniach znów siedzi w bolidzie, z ledwo zagojonymi ranami na głowie. Finał w deszczu na Fuji ogląda się jak dobry bieg, w którym do ostatniego okrążenia nie wiadomo, kto wygra. Kibic żużla poczuje to samo napięcie co pod taśmą.

Kto zna rosyjski, znajdzie film na Kinomigu. Znacie jakieś dobre filmy o żużlu? Ja trafiłam tylko na dokumenty.